Jesień w Bieszczadach

Dookoła nas jesień. Spadające liście i kolorowe drzewa. Ciężko w takiej sytuacji nie wspomnieć o jesieni w Bieszczadach. Jesień maluje tu przepiękne obrazki. Byłam i widziałam na własne oczy jej początek. Teraz w Bieszczadach jest z pewnością piękniej i bardziej kolorowo niż przed dwoma tygodniami. A tak wyglądały pod koniec września.

Malownicze miejsce praktycznie już na Ukrainie - 100 m od tabliczki granicznej. Potok Mszanka, który należy do zlewiska Morza Czarnego.

A to roślinka, której nazwy nie znam (słabo znam się na roślinach). Rośnie jej w Bieszczadach okropnie dużo. Jest tak barwna, że nie da się na niej nie zatrzymać wzroku.


A to Ustrzyki Górne, trochę jarzębiny ubarwia zdjęcie.


Widok z Tarnawy Niżnej w drodze do źródeł Sanu, których tam nie ma :(
Prawdziwe źródła Sanu są na Ukrainie a w Siankach znajduje się tylko źródło jednego z jego dopływów. Taki żart ukraińskiej Straży Granicznej - podobno.


Widok z wyprawy na grzyby - okolice Lipia.

A to zostawiłam sobie na deser. Solina - skałki przy tamie. Pod koniec września - chociaż pogoda była bardziej letnia niż jesienna - roślinność na skałkach zaczynała już zmieniać kolory.


Zazdroszczę wszystkim tym, którzy mają możliwość oglądania jak Bieszczady z dnia na dzień są coraz bardziej jesienne. Nie ma chyba piękniejszego widoku...

3 komentarze:

  1. Wow, piękna jesień w tych Twoich Bieszczadach...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wybieram się pod koniec sierpnia lub na początku września w Bieszczady. Nigdy tam nie byłem jak dotąd i zamierzam troszkę czasu z mapą w ręku tam spędzić. Wałęsał się będę w Dolinie Sanu głównie. Podobno jest tam wiele ciekawostek powojennych. Ale też chcę "zdobyć" jakieś szczyty, spędzić noce pod gwiazdami, przy ognisku. Taki swego rodzaju, ludzki powrót do korzeni. Coś pięknego.

    OdpowiedzUsuń
  3. koniec września - boki BIESZCZAD

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...